Co wspólnego mają „pokaże” i „pokarze”? Łączy je to, że dla ucha brzmią podobnie, ale tylko jedna z tych form jest poprawna. Sprawa wydaje się błaha, a jednak regularnie pojawia się w pracach szkolnych, mailach służbowych i postach w mediach społecznościowych. Warto ją uporządkować raz, a porządnie – tym bardziej, że za tym drobnym problemem stoi kilka ważnych zasad polskiej ortografii. Wyjaśnienie różnicy między „pokaże” a „pokarze” pomaga nie tylko uniknąć konkretnego błędu, ale też lepiej zrozumieć, jak działają czasowniki w języku polskim.
„Pokaże” czy „pokarze” – która forma jest poprawna?
Na początek najważniejsze: poprawna forma to „pokaże”. To jedyna akceptowana przez normę językową postać w znaczeniu „zademonstruje coś”, „wskaże coś”, „zobrazuję to komuś” (np. „On ci to pokaże jutro na zajęciach”).
„Pokarze” jest formą błędną i nie występuje w słownikach jako poprawny wariant żadnego powszechnie używanego czasownika. W oficjalnym tekście, pracy zaliczeniowej, mailu do klienta czy w CV taka forma będzie traktowana jako zwyczajny błąd ortograficzny.
Jedyna poprawna forma w standardowej polszczyźnie to „pokaże” – „pokarze” traktowane jest jako błąd.
Warto zapamiętać to zdanie bardzo dosłownie. Jeśli pojawia się pokusa, by napisać „pokarze”, można przyjąć prostą regułę: w odniesieniu do „pokazywania” zawsze pisze się „pokaże”.
Skąd się bierze forma „pokaże” – krótko o budowie czasownika
Żeby ten zapis nie był suchą zasadą do wykucia, dobrze jest zobaczyć, z czego dokładnie wynika. Czasownik „pokazać” w czasie przyszłym prostym tworzy formy:
- (ja) pokażę
- (ty) pokażesz
- (on/ona/ono) pokaże
- (my) pokażemy
- (wy) pokażecie
- (oni/one) pokażą
W każdej z tych form pojawia się rdzeń „pokaż-” i odpowiednia końcówka osobowa. Nigdzie nie ma „pokarz-”, więc logicznie rzecz biorąc, nie może też być „pokarze”. Błąd zwykle nie wynika z logiki, tylko z fonetyki – z tego, jak dane słowo brzmi w mowie potocznej.
Dlaczego tyle osób pisze „pokarze”? Źródła błędu
Skoro zasada jest prosta, skąd ta notoryczna literówka? Powodów jest kilka i każdy z nich warto rozbroić osobno.
Brzmienie słowa a zapis – pułapka fonetyczna
W potocznej wymowie granica między „ż” a „rz” praktycznie się zaciera. Dla ucha „pokaże” i „pokarze” są niemal nie do odróżnienia. W mowie codziennej nikt nie analizuje, czy właśnie „brzmi” tam „ż”, czy „rz”. Problem wraca dopiero przy pisaniu – wtedy trzeba sięgnąć po zapis graficzny, a nie czysto dźwiękowy.
Wiele osób podświadomie dopasowuje zapis do innych znanych słów, np. „skarze”, „ukarze” (od „karać”), które są poprawne. Skoro „ukarze” istnieje, to „pokarze” zaczyna wydawać się logiczne. I tu pojawia się drugi ważny wątek.
Mieszanie dwóch różnych czasowników
Istnieje w języku polskim czasownik „karać”, od którego pochodzi forma: „on/ona ukarze” (np. „Sąd go za to ukarze”). Tu zapis z „rz” jest poprawny, bo w bezokoliczniku mamy „karać”, a nie „kazać” czy „kazaże”. W odmianie „karać – ukarze” nic nie zgrzyta.
W głowie pojawia się więc nieświadome skojarzenie:
- „karać → ukarze” – poprawne
- „pokazać → pokarze” – błędne, ale podobne graficznie
To mechanizm zupełnie naturalny – język przyswaja się poprzez wzorce. Problem w tym, że w tym przypadku wzorzec jest mylący. Czasownik „pokazać” ma w środku inne spółgłoski i zupełnie inną historię słowotwórczą niż „karać”. Mimo podobieństwa zapisu nie wolno ich wrzucać do jednego worka.
Wpływ potoczności i internetu
Drugi czynnik to masowe kopiowanie błędnych form z internetu. Wpis „pokarze” w wyszukiwarkę zwraca setki, jeśli nie tysiące wyników. Im częściej oko widzi błędny zapis, tym bardziej wydaje się on „oswojony” i mniej podejrzany. To nie znaczy, że staje się poprawny – jedynie mniej razi.
Stąd dobre nawyki: przy wątpliwych formach warto choć raz sięgnąć do słownika internetowego czy papierowego, zamiast ufać przypadkowym wpisom w sieci.
Jak zapamiętać: pokaże, a nie pokarze?
Sama informacja „tak jest i koniec” zwykle nie wystarcza. Przydaje się prosty sposób, który zakotwiczy w pamięci poprawną formę.
Powiązanie z innymi formami czasownika „pokazać”
Najpewniejszą metodą jest skojarzenie formy „pokaże” z innymi elementami tej samej rodziny wyrazów. Jeśli wiadomo, że reszta jest z „ż”, łatwiej zaakceptować, że „pokaże” też musi je mieć.
Warto przećwiczyć kilka kluczowych form:
- Bezokolicznik: pokazać
- Czas przeszły: pokazał, pokazała, pokazali
- Tryb rozkazujący: pokaż!
- Imiesłów: pokazany
Każda z tych form ma ten sam rdzeń „pokaz-/pokaż-”, nigdzie nie pojawia się „kar-” czy „karz-”. Logicznie więc:
skoro jest „pokaż”, to musi być „pokaże”, a nie „pokarze”.
Dobrym ćwiczeniem jest też ułożenie krótkich zdań z kilkoma formami jednocześnie, np.: „Jutro pokażę ci projekt, który wczoraj ci pokazałem tylko częściowo. Jeśli będzie gotowy, on ci go też pokaże na prezentacji”. Widok konsekwentnego „ż” w różnych formach wzmacnia poprawny wzorzec.
Skuteczne mnemoniki – zapamiętywanie na skróty
Osoby lubiące proste skojarzenia mogą użyć „hasła”:
„Pokaże” – bo ma w środku „każ”, jak „pokaż”.
Wystarczy przypomnieć sobie tryb rozkazujący „pokaż!” – tam nikt nie wstawia „r” (nie pisze się „pokarz!”). Ten sam element przechodzi potem do „pokaże”, „pokażę”, „pokażą”.
Można też zapamiętać krótką parę: „pokaże – pokażę – pokaż”. Wszystkie trzy formy mają „ż” i stanowią razem mały zestaw kontrolny. Jeśli jedno z tych słów „wyskoczy” z „rz”, to znak, że coś jest nie tak.
„Pokaże” a „pokarze” w tekstach oficjalnych i nieoficjalnych
W tekstach nieformalnych, typu czat ze znajomymi czy szybkie wiadomości, ortografia bywa luźniej traktowana. Jednak forma „pokarze” ma tę wadę, że rzuca się w oczy nawet osobom, które na co dzień nie analizują zasad językowych.
W mailu służbowym, piśmie urzędowym, ofercie, pracy dyplomowej czy szkolnym wypracowaniu „pokarze” wygląda po prostu niechlujnie. To jeden z tych błędów, które kłują w oczy podobnie jak „narazie” czy „wogóle”. Jeśli tekst ma budować wiarygodność, lepiej takich min unikać.
Warto mieć świadomość, że korektorzy i nauczyciele oznaczają „pokarze” jako błąd ortograficzny, traktując go na równi z brakiem ogonka czy błędnym „u/ó”. W praktyce może to oznaczać niższą ocenę z wypracowania, gorsze wrażenie u rekrutera czy klienta, który trafi na tak zapisane słowo w ofercie.
Podobne pułapki: gdzie jeszcze myli się „ż” i „rz”?
Przypadek „pokaże/pokarze” nie jest odosobniony. Tam, gdzie wymowa zlewa „ż” i „rz”, łatwo o analogiczne błędy. Kilka przykładów, które często pojawiają się obok siebie:
- może (od „móc”) – a błędne „morze” w znaczeniu „być może”
- każe (od „kazać”) – a błędne „karze” w znaczeniu „nakazuje”
- bierze (od „brać”) – tu akurat poprawne jest „rz”, ale część osób próbuje na siłę zamieniać na „ż”
- leżeć – a błędne „lerzeć”
W tle zawsze działa ta sama zasada: nie da się wywnioskować poprawnego „ż/rz” tylko z wymowy. Zawsze trzeba odwołać się do:
- bezokolicznika (pokazać → pokaże)
- innych form odmiany (pokaż → pokaże)
- lub słownika, gdy intuicja nie wystarcza
Jeśli dane słowo budzi wątpliwości, najrozsądniej potraktować je jak „sygnał alarmowy” i sprawdzić zapis w słowniku – zamiast zgadywać na podstawie brzmienia.
Podsumowanie: jedno słowo, kilka ważnych nawyków
Spór „pokaże” czy „pokarze” ma prostą odpowiedź: zawsze „pokaże”, gdy mowa o tym, że ktoś coś komuś zademonstruje, pokaże na ekranie, na slajdzie czy na przykładzie. Forma „pokarze” jest błędna i w tekstach oficjalnych zwyczajnie obniża ich jakość.
Za tą prostą zasadą kryją się jednak ważniejsze wnioski. Po pierwsze, zapis „ż/rz” nie wynika z wymowy, tylko z historii i budowy wyrazu. Po drugie, warto korzystać z siły rodziny wyrazów: „pokaż – pokaże – pokażę – pokazany” to zestaw, który skutecznie utrwala poprawny zapis. Po trzecie wreszcie, świadome podejście do tak drobnych szczegółów jak jedna litera buduje nawyk dbania o język w całości.
Jedno krótkie słowo potrafi zdradzić bardzo dużo o tym, jak ktoś traktuje tekst, w którym się pojawia. Dlatego lepiej, żeby w każdym z nich znalazło się konsekwentnie: „pokaże”.
